czwartek, 25 marca 2010

Kluski śląskie

To regionalne danie ze śląska. Proste, ale pyszne. Kluski śląskie mogą być podstawą obiadu. Pasują do różnego rodzaju pieczeni, gulaszy, sosów i surówek. Ale według nas najlepiej smakują jako danie główne, gdy są okraszone zrumienioną na smalcu cebulką. Do tego kubek mocno schłodzonego mleka i... mmmmm raj dla podniebienia.

Kluski śląskie
Kilogram ugotowanych ziemniaków
Szklanka mąki ziemniaczanej
Dwa jaja
Sól do smaku

Ziemniaki obieramy i gotujemy. Potem, gdy wystygną przepuszczamy przez praskę albo maszynkę do mielenia. Dodajemy mąkę ziemniaczaną, jaja, solimy i szybko i energicznie zagniatamy ciasto. Gdy zacznie odklejać się od rąk, dzielimy ciasto na 3 części i każda oddzielnie rolujemy w długie wałeczki. Następnie wałeczki kroimy na małe części, a z każdej z nich oprószonymi mąką dłońmi formujemy małe kulki. Kuleczki rozpłaszczamy wyciskając w środku każdej z nich dziurkę palcem.
Kluski wrzucamy do osolonego wrzątku, a gdy wypłyną. zmniejszyć ogień i gotować jeszcze 2-3 minuty. Śląskie wyciągamy z wody za pomocą łyżki cedzakowej i krasimy usmażoną cebulką.



Fasolka po staropolsku


Fasola znana jest w Polsce od XVI wieku. Początkowo była uprawiana jako roślina ozdobna, która upiększała przylasztorne i przyzamkowe ogrody. W niedługim jednak czasie odkryto jej unikalne wartości. Dzięki walorom smakowy i odżywczym na stałe zagościła na polskich stołach. Po latach jednak zaczęto uważać ją za danie biedoty, ale dziś znów wraca do łask.
Fasole mozna przygotowywać na wiele sposobów. Jest doskonałym dodatkiem do zup, sałatek, potrawek, mozna z niej robic przepyszne kotleciki i baby.
Fasola jest bardzo zdrowa. Specjaliści od zdrowej żywności od dawna pieją peany na jej cześć. Fasola to doskonałe źródło białka - podobno lepsze niż mięso - oraz soli mineralnych i witamin. Zawiera wapń fosfor, mangan, żelazo, cynk, witaminy z grupy B, witaminy A i C.Co ciekawe, fasola dzieki zawartej w niej fasolaminie hamuje trawienie skrobi, a tym samym odkładanie się zbędnego tłuszczyku. Ma więc działanie odchudzajace.
Dziś polecam przepyszną fasolkę po staropolsku. Łatwa w przygotowaniu, syta i aromatyczna - z pewnością posmakuje każdemu.

Pół killograma fasoli Jaś
Jedna duża cebula
Dwa ząbki czosnku
Pół kilkograma chudej wiejskiej kiełbasy
Kostka rosołowa warzywna (wg oryginalnej receptury fasolę gotuje się w wywarze z warzyw)
2 łyżki przecieru pomidorowego
Łyżka musztardy sarepskiej
Majeranek, sól, pieprz i mielony kminek do smaku
Natka pietruszki

Suchą fasolę zalewamy wrzącą wodą w proporcji 1:3 (fasola pęcznieje i zwiększa swoją objętość prawie trzykrotnie) i odstawiamy na 12 godzin. Następnie zlewamy wodę, w której fasolka sie moczyła - trzeba tak zrobić, by uniknąć sensacji żołądkowych:) i ponownie zalewamy ją wodą. Gotujemy z dodatkiem kostki rosołowej aż będzie miękka.
Na patelni podsmażamy pokrojone w kostę cebulę i kiełbasę a następnie dodajemy ją do garnka z miękką już fasolą. Dorzucamy dwa roztarte ząbki czosnku. Gotujemy przez jakieś 15 minut, mieszając, aż smaki sią ze sobą połączą.
Następnie dodajemy przecier pomidorowy i przyprawy do smaku. Na koniec dokładamy drobno posiekana natke pietruszki. Smacznego!